Jak zaczynam pracę?

5 lutego 2020

Przygotowania do ślubu są pierwszym elementem w tym dniu, zaczynającym pracę fotografa z parą. U mnie zazwyczaj wygląda to tak: odwiedzam najpierw Pana Młodego. U niego czas płynie powoli, ptaszki leniwie ćwierkają za oknem. Zostaję poczęstowana wodą z cytryną (kawa jeszcze nie jest potrzebna) fotografuję jego otoczenie, żartujemy ze świadkiem. Jak to na każdego mężczyznę przystało Przyszły Mąż w dwie minuty staje się elegancki i gotowy do podjęcia tego wielkiego kroku. 🤵 Wydawać by się mogło, że Pan Młody ma znacznie mniej obowiązków i stresu przed samą ceremonią. Wydawać… 😏

Następnie jadę do przygotowującej się Panny Młodej. Tam cała energia przekształca się o 180stopni, wszystko pędzi i wiruje 🌪 Uwielbiam te momenty, kiedy przekraczam Wasz próg, poznaję rodziców, jem domowe ciasto, piję szybką kawę i fotografuję detale. W tym czasie Przyszła Żona zamyka oczy i oddaje się w zaufane ręce makijażystki. Na kobiecej twarzy dużo łatwiej wyczytać zdenerwowanie, pośpiech. Mimo to, zawsze wyglądacie w tym dniu jak Boginie Miłości, serio 💓👰

To klasyczny opis sytuacji. Poniżej widzicie zdjęcie, na którym pokazuję wspólne przygotowanie Pary Młodej do ceremonii humanistycznej. Mogłam przyjść trochę wcześniej, kiedy byli jeszcze w piżamach i naturalnym rytmem zaczęli swój dzień. Czy czujecie od nich spokój? 🤗
Podoba mi się taka alternatywa dla tradycji, chociaż każdy z nas jest inny i każdy ma prawo wybrać swój sposób na jak najlepsze spędzenie tego dnia. 💥

Pamiętajcie kochani, że ten dzień jest celebracją Waszej miłości, wszyscy zgromadzeni są tam dla Was więc by wspominało się to z radością – powinno być po Waszemu 🌱

Ściskam
Wasza D.

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o
Total: